Płuco barbarzyńców
Dość już kolorowych łąk i urodzajnych pól. Dość zamkniętej przestrzeni otoczonej garnizonami. Nadszedł czas aby rozprzestrzenić swoje rządy. Obejmą one liczne góry, przełęcze, pustynie i pustki. Zawładniesz ziemią barbarzyńców... o ile podołasz konkurencji
Rozgrywka jest osobliwa, bowiem w naszym mieście startowym możemy wybudować siedliska tylko 1 i 2 poziomu. Ale zanim to uczynimy musimy wznieść fort… Jako, że okolica obfituje w twierdze powinniśmy zająć jedną z nich, ale tylko w wypadku kilku rozwój nie jest zablokowany. Ten kto szybko zajmie takie miasto i zagarnie okoliczne siedliska z łatwością da sobie radę z przeciwnikami.
„Płuco” wykonane jest niezwykle starannie. Mimo, że większość terenu stanowią pustkowia nie ma wrażenia monotonii. Mapa jest zaplanowana, a ze względu na sporą liczbę miast, siedlisk i kopalni wydaje się być większa niż L-ka. Pojawia się fabuła, a także chaty misji i pułapki. Można wykopać Graala i uwolnić więźniów, zwiedzić zielone tereny z Bastionami i Wrotami żywiołów, a także podziemne Lochy.
Jakie są wady? Skrajny brak balansu. Gracze pogrupowani są w drużyny: czerwony i różowy kontra brązowy i pomarańczowy. Pozostali gracze to single, ale nie mają z tego tytułu żadnych forów. Dodatkowo pomarańczowy nie ma ograniczeń w rozbudowie swej siedziby, co gwarantuje mu wielką przewagę. Brązowy zaś zaczyna bez bohatera startowego. Granie twierdzą także zapewnia fory. Przed grą można mapę poprawić – zablokować sojusze, lub je upowszechnić, a także poprawić brązowego, pomarańczowego. Warto też ustalić, czy wszyscy gracze zaczynają twierdzą, czy żaden z nich. Mimo tych poważnych mankamentów jest to znakomita mapa, w której grę pomarańczowym można potraktować jako poziom łatwy, a brązowym trudny. Dlatego końcową oceną będzie 5.
Zaloguj się aby skomentować mapę!