Seven Plagues
The Price of Loyalty
Zaczynamy na wybrzeżu mając kilku bohaterów z armią, czterech sojuszników i spokojną lokację startową. To wszystko jednak nie wystarczy aby powstrzymać tytułowe siedem plag. W głąb naszego spokojnego kontynentu wdzierają się ogromne armie nieumarłym i powstrzymanie ich jest wyzwaniem. Kiedy dotrą do naszej stolicy - miasta Mytrya, wszystko będzie już stracone. Z początku musimy zorganizować królestwo w chaosie i obserwować poczynania gracza fioletowego, aby przygotować kontruderzenie. Ostateczne starcie z wrogiem jednak odbędzie się na wyspach Mrocznej Królowej, na które droga nie jest lekka. Stopniowe zniszczenie naszego przymierza jest tylko kwestią czasu, bowiem nekromanci są bezwzględni i zabójczo skuteczni w usuwaniu sojuszników, a gracz czerwony jest ich pierwszym celem. Należy uważać na duchy! Mapa jest ogromna, i niezmiernie wymagająca!
Mapka jest mega. Kilka razy w nią grałem zarówno na łatwym ale i przeszedłem ją na niemożliwym. Trudna mapa, nie dla początkujących graczy ale możliwa do przejścia przy odpowiednim planie i strategii oraz przy dużym szczęściu (zwłaszcza na wyższych poziomach trudności). Garść protipów (nie czytać jak nie chcesz SPOJLERÓW)
Warto jak najszybciej rozbudować zamek i poddać się 2 bohaterami z nabrzeża - możemy ich zrekrutować w zamku i z armią (chłopów wywalić tylko hajs zabierają) i mamy bardzo dobry start. (tutaj mały bug uwaga - jak poddasz się 3 bohaterami to jeden z nich przepadnie a dostępni będą tylko dwaj, tak samo jak uciekniesz trzecim bohateerem, to będzie on dostępny w karczmie a ten z wojskiem przepadnie - trzeba najpierw zrekrutować jednego bohatera co się poddał i zrobi on miejsce dla kolejnego) Warto na samym początku iść Shelia do wieży widokowej zobaczyć co pilnuje kopalni. przy wiosce. Jak coś silniejszego od cyklopów - reset mapy nie warto bić się z np. czarnymi smokami bo straty będą olbrzymie lub nie wygracie tego.
Do końca 2 tygodnia musicie zbudować katedrę. Do końca miesiąca rozbudować 3 zamki i każdy z nich musi mieć katedrę, najlepiej żeby wszystkie katedry były ulepszone, w wersji budżetowej przynajmniej jedna, ale jak najszybciej wszystkie ulepszyć . Budować wszystko tylko na dojście do katedry i jedną gildię magów - żeby mieć uleczenie lub rozproszenie magii - wróg będzie oślepiać krzyżowców, którzy będą naszą główną bronią przeciwko nieumarłym.
Grać rycerzem - barbarzyńca ponosi zbyt duże straty, magiczni bohaterowie są za słabi, liczy sie każdy punkt ataku i obrony.
Warto odwiedzić cmentarze i zbierac artefakty dodające współczynniki (zwłąszcza ataku i obrony dla maina) oraz surowce - oczywiście jak nie pilnuje ich zbyt mocny strażnik np. tytany lub czarne smoki. głównym bohaterem odwiedzić lokalizacje dajace wpółczynniki i tyle kopalni zająć ile da radę tak do końca 1 miesiąca. Potem fioletowy do nas najczęściej już dociera. I pierwsza bitwa z fioletowym jest decydująca, jak jej nie wygracie to restart. Jak wygracie - kilka miesiecy walk i odbijania mapy, sojusznicy są bezużyteczni i tylko odwracają uwagę wroga.
Na drodze do tej wiochy której musisz bronić (w górach) jest oddział duchów. Jeśli pozbierasz chłopów (a chatek na dole jest mnóstwo) i samobójczo wjedziesz bohaterem na te duchy to komp już tamtędy nie przejdzie, bo duchów będzie cały legion xD
Strasznie mi się w tej mapie to podobało
Zaloguj się aby skomentować mapę!