The Legends I
Starannie wykonana ogromna mapa opowiadająca o wyprawie wojowniczki Shavany na zakazany kontynent. Rozpoczynamy z fabularnym wprowadzeniem na południowej wyspie. Naszym celem jest pokonanie czarnoksiężnika Zyntha mającego wsparcie smoków. Nie mamy możności wynajmy bohaterów, gdyż rozwój miast jest mocno ograniczony, toteż musimy dobrze rozwinąć naszą główną bohaterkę, której strata oznacza porażkę, oraz bohaterów z więzień. Aby znaleźć hasła do bram trzeba się porządnie porozglądać po mapie i pokonać wielu przeciwników. Sprawę mocno utrudniają sojusznicy Czarnoksiężnika, którzy pojawiają się za pomocą portali i których wsparcia nie sposób łatwo odciąć, gdyż portal dwukierunkowy broniony przez smoki jest w zasadzie portalem jednokierunkowym. Mapa jest wymagająca i czasochłonna, należy dobrze przemyśleć każdy ruch.
Druga gwiazdka zostaje odjęta za to, że miast nie da się rozbudowywać, więc z gry zostaje wycięty jej bardzo ważny aspekt, a na dodatek ekonomia zostaje bardzo spłycona, bo większość surowców nie ma znaczenia i warto ich zbierać.
Nie podobało mi się jeszcze, że przez brak możliwości rekrutowania dodatkowych bohaterów łatwo zapchać sobie sakwę słabymi artefaktami, których nie ma do kogo przerzucić. A także to, że trzeba było szukać namiotów klucznika (zwłaszcza seledynowy dał mi w kość), chyba chatka wiedźmy odsłaniająca ich lokacje byłaby dobrym rozwiązaniem.
Ogólnie mapa nie jest zła i nawet bawiłem się przy niej dobrze, ale na szóstkę i miano wybitnej moim zdaniem nie zasługuje.
Mój wynik na poziomie niemożliwym to: 165 dni z wynikiem 192, czyli trochę lepiej niż Uhm.
https://i.imgur.com/43JghIG.png
Moja Shavana:
https://i.imgur.com/Hei14uX.png
Chyba moja najlepsza bohaterka w historii grania w Heroes 2: Perfekcyjny zestaw umiejętności, statystyki z kosmosu i świetny zestaw artefaktów.
Rozmyślania po ukończeniu mapy: Muszę powiedzieć, że wkrótce po napisaniu powyższych słów czekał mnie pewien mały zawód. Otóż liczyłem, że hen, za Pustynną Otchłanią odnajdę siedliszcze, w którym przychodzą na świat monstra, które potem moi wrogowie sprowadzają przez portale. Niestety, jak się okazało, stolice moich wrogów były nieosiągalne, odcięte od reszty mapy szerokim łańcuchem górskim. Autor(ka) nie zamieścił nigdzie informacji o tym fakcie, dlatego na próżno zmarnowałem 2 godziny, za wszelką cenę próbując odnaleźć przejście, by wpaść do ich królestwa i ukrócić napływ potworów. Krainę zalewały kolejne hordy potworów, moja bohaterka słabła, a przejścia ani widu ani słychu... Być może dla innych nie będzie to mankamentem, ja jednak nie lubię, kiedy wróg pozostaje poza moim zasięgiem i kończę grę nie ubiwszy wszystkiego co się rusza :P Kolejna rzecz to nieco irytujący zmartwychwstający bohaterowie, których mordowałem po kilkanaście razy. Ponieważ na mapie nie ma zamków, nie mogłem ich wykupić by położyć temu kres. Na usta cisnęły się słowa Żniwiarza: "Czy ja już was kiedyś nie zabiłem"? ;P
Nie zmienia to jednak mojej oceny, która nadal wynosi 6
Znalezione bugi: nie można podnieść złota na polu 72:122 ani przejść z pola 84:128 na pole 85:129. Co więcej, nie byłem w stanie zająć kopalni 122:73.
Mój rezultat (poziom impossible): 172 dni
Wynik: 188
Odnalazłem najznamienitszy artefakt! I to przy pierwszej próbie odkopania go :)
Bohaterka przed walką z Zanthem (33 poziom):
https://postimg.cc/image/j7ue8hhtf/
Zaloguj się aby skomentować mapę!