Forgotten
Jest to mapa nie podobna do żadnej innej. Dlaczego? Cóż, zacznijmy od tego, że spośród 4 możliwych graczy ludzkich, każdy może wybierać między dwójką stronnictw: niebieski - Forteca/Nekropolia, pomarańczowy - Loch, Twierdza, fioletowy- Zamek, Wrota Żywiołów, Różowy - Cytadela, Przystań. Następnie bohaterowie, niektórzy zablokowani, wszyscy dostępni dla ludzkich graczy ze statystykami 1,1,1,1, ale też lepiej zbalansowani. Miasta startowe, bez fortu i siedlisk. Surowce, czyli ich natychmiastowa utrata, poza złotem. Kopalnie, a raczej brak kopalni. Ten scenariusz nie zawiera ich, poza dwiema kopalniami złota. Źródłem wszelkich surowców musi być grabież i składy. Czary, w tym zablokowanie tych silniejszych, od Spowolnienia do Wrót Wymiarów. Umiejętności, z których niektóre nie zostały zablokowane. A także fakt, że czerwony zaczyna z kilkoma miastami i dostaje dodatkowe zasoby. A także konieczność znalezienia zwoju z wspomnianymi Wrotami, bo bez tego się nie wygra. Niewątpliwie stanowi wyzwanie.
Od strony designu niestety "d*** nie urywa", aczkolwiek widać próby tematycznego umieszczania obiektów. Np tylko na pustyni znajdziemy magazyny siarki, a w puszczach siedliska jednorożców. Wprawdzie burzy to balans, ale jest realistyczne i wprowadza ciekawe miejsca o głębi strategicznej. Natomiast cóż z tego, skoro ciężko jest utrzymać do ich obrony szlaki komunikacyjne ze względu na eklektyczność całości i ogólny chaos. Wszystko co istotne, jest dosyć wysunięte i trudne do skomunikowanej obrony przy braku silnych i manewrujących armii, bo nie ma nigdzie żadnych barier geograficznych a co chwile napotykamy się na portale wyjścia. Niby w porządku, ale niestety nie wynika to z poziomu trudności mapy, ale z losu: wszystko łączy się ze wszystkim i dominuje przypadek, bo nigdy nie wiesz dokąd trafisz.
Mapa zawiera również kardynalne błędy techniczne - na przykład jeden zamek mimo blokady białego koloru i tak miał wejście "boczne" i to nawet całkiem spore. Wiele artefaktów jest też zablokowanych, a są wymagane w chatach proroka. Kolejny błąd projektowy, to absurdalne wymagania jeśli chodzi o artefakty i sidequesty w stosunku do celu mapy jakim jest pokonanie wszystkich. Prędzej pokonasz wszystkie frakcje niż zdobędziesz skrzydła anioła potrzebne do zdobycia niektórych skarbów - które i tak ostatecznie do niczego się nie przydadzą, bo artefakty planowane do zdobycia przy ich pomocy są zablokowane/zbugowane. W ogóle brakuje na tej mapie zupełnie efektu nagrody za poniesiony wysiłek.
Myśl przewodnia, która mi towarzyszyła podczas grania na tej mapie to "Po co w ogóle te 100 chat proroka? Po co tyle zachodu?" W niemal każdej chacie proroka nie sposób było zdecydować się na nagrodę, bo była żałosna w stosunku do poniesionych kosztów.
Kwestia czarów. Większość przydatnych i taktycznych czarów jest zablokowana. Nie przeszkadza to w osiągnięciu celu mapy jakim jest pokonanie wrogów. Nawet jest pewnym powiewem świeżości. Za to przeszkadza w zdobyciu wszystkich tych absurdalnych questów pobocznych i artefaktów. Tutaj szczególnie razi w oczy bezsensowne umieszczenie ksiąg czarów bronionych każdorazowo przez legion trolli, których to zdobycie nie daje nic, bo przecież wszystkie "cienkie" czary i tak już masz, a te, na które liczyłeś są i tak wyłączone. Księga czarów o wartości topora centaura po takim koszcie to po prostu absurd.
Zbyt wiele jest absurdów i niedoróbek na tej mapie by zasłużyła na lepszą ocenę.
Zaloguj się aby skomentować mapę!