Ta mapa została oznaczona jako zawierająca treści przeznaczone tylko dla osób dorosłych i nie jest polecana osobom niepełnoletnim.

Władcy Dżungli

Gra
Heroes of Might and Magic IV
Winds of War
Autor
Lampartołaki
Rozmiar
Duża (113x113)
Poziom trudności
Zaawansowany
Język
Polski
Fabuła
Nie
Podziemia
Tak
Woda
Brak/nieznacząca
Liczba graczy ludzkich
3
Liczba graczy komputerowych
2
Warunek zwycięstwa
Pokonanie bohatera NazraT. Pokonanie wszystkich wrogów, lub bycie jedynym posiadaczem miast przez trzy dni.
Warunek porażki
Utrata wszystkich armii i miast.
Średnia ocena
5 (2 oceny)
Liczba pobrań
137
Wyświetleń
387

MAJESTATYCZNA PRZYGODA DLA CAŁEJ RODZINY, no może prawie bo na 3 osoby

Mapa zaktualizowana 19 kwietnia 2026 r. Zmiany to:
-skorygowane wzmocnienia dla CPU (np. uruchamiają się po przejęciu zamku w podziemiach)
-zbalansowani strażnicy przy więzieniach i namiotach
-zmieniono to, że po pokonaniu samego bohatera w bramie w podziemiach przejście traci na znaczeniu - teraz trzeba pokonać całą armię
Ocena: 5 (bardzo dobra)
Edytowano 2 razy, ostatnio 17 kwietnia 2026.
Niezła ta trzecia odsłona serii ,,Przez Las” choć tym razem przez dżunglę. Autor wypracował swój własny styl który świetnie się sprawdza. Kolejne wariacje tego samego nie nudzą, mogą nadal pojawiać się co jakiś czas i ja zawsze chętnie zagram.
Teren głównego kontynentu jest monotonnie zielony lecz dopieszczony detalami więc nie ma biedy i nudy, jest czym oko nacieszyć. Ilość drzew i innej roślinności trzyma bardzo dobry balans. Z jednej strony mamy tu dziką gęstwinę jak na dżunglę przystało, z drugiej jest przejrzyście. Nie miałem problemu z wypatrzeniem na mapie obiektów przygody, skarbów i jednostek.
Nieco biedniej wyglądają tereny wodne. Tutaj jest skromnie i standardowo: kilka wraków do ograbiania, pirackie bandy, zatoki piratów, trochę skarbów wodnych do zgarnięcia i jedno ,,gówniane” zadanie.
Grałem na poziomie zaawansowanym pod czerwoną flagą. Rozgrywka jest łatwa i przyjemna, relaksująca. Niezła odskocznia od kampanii ,,Mroczny Zwiastun” i scenariusza ,,Magiczne Lustro” gdzie ograniczenie czasowe i wzmacniani przeciwnicy potrafili dać mi w kość i napsuć krwi.
Tutaj gracze pomarańczowy i niebieski są wzmacniani zwiększaniem populacji stworów w ich miastach startowych i dodawaniem dużej ilości złota plus nieco surowców. Nic to nie daje. Siły niebieskich i pomarańczowych są tak nędzne, że jedyne w czym mogli mi bruździć to przejmować kopalnie i inne obiekty, bo duża mapa nie pozwalała mi stale kontrolować każdego jej skrawka. Pomarańczowy zajął mi miasto natury na południu ale tylko dlatego, bo mu na to pozwoliłem aby rozbudował je dla mnie. Gdy tak się stało, odbiłem je bez problemu.
O mierności niebieskiego i pomarańczowego niech poświadczy fakt, że mój wypuszczony na kontynent samotny bohater wojownik (walka, walka wręcz, łucznictwo), wzmocniony kilkoma artefaktami kategorii skarb i zaklęciami niskich poziomów z posiadanej szkoły magii już w drugim miesiącu gry niszczył każdą napotkana armię niebieskich i pomarańczowych. Ich miasta (a także gracza czerwonego) schowane są za kolorowymi bramami misji a klucze do tych bram (namioty kluczników) są mocno strzeżone i tylko to chroniło gracza niebieskiego i pomarańczowego przed zajęciem przeze mnie ich miast i szybką eliminacją w powiedzmy drugim lub początkach trzeciego miesiąca gry. Tyle dobrze, że taka bezstresowa eksploracja mapy i wzmacnianie swych sił jest po coś.
Wyzwaniami są tutaj:
- kilka neutralnych, mocnych armii pod wodzą bohaterów,
- mobilne, liczące na start 100 istot czwartego poziomu neutralne oddziały w podziemiach
- gracz seledynowy.
Te armie z bohaterami i oddziały nie wykazują jednak inicjatywy i od nas zależy kiedy postanowimy się z nimi skonfrontować. A jako, że na przygotowania do bitw z nimi mamy nieograniczony czas, to właśnie tylko kwestią czasu jest ich pokonanie.
Na duży plus to, że jak w poprzednich swych scenariuszach i tutaj autor wyszedł koncepcyjne ponad nijakość starając się nadać rozgrywce ciekawe aspekty. To znaczy:
- Wygrana poprzez nie tylko eliminację kolorowych przeciwników ale też pokonanie jednej mocnej armii neutralnej.
- Questy. Na mój gust nawet proste zadania jak tutaj wzbogacają mapę i zawsze powinny jakieś być.
- Ograniczające eksplorację bramy i przeszkody terenowe sprawiające, że nie da się wszędzie dostać ot tak i trzeba nieco pokombinować z planowaniem podróży.
- Możliwość zbudowania samodzielnego wojownika wymiatacza.
Minusy:
- Słabi kolorowi przeciwnicy na powierzchni mapy.
- zadania które fajnie, że są lecz można je zupełnie olać i nie zaważy to na szansach na zwycięstwo gdyż na mapie jest mnóstwo innych wzmacniaczy.
- bohaterowie każdej z mocnych neutralnych armii powinni być podobnie wzmocnieni jak główny boss Nazrat, czyli mieć umiejętność walki poziom arcymistrzowski, sporo dodanych punktów do obrony, założoną togę strażniczą. Bez tego padają po jednym ataku a wtenczas ich mocni żołnierze już nie stanowią wielkiego wyzwania.
- Dla stworzenia wyzwania ekonomicznego mogłoby by być mniej albo wcale kopalń. Zbyt szybko i łatwo zdobywa się tutaj ogromne ilości złota i surowców.
- Garnizon do seledynowego miasta Disneyland. No i co z tego, że może w nim być nawet ponad 1000 diabłów skoro można na początku bitwy zabić jednym atakiem dowodzącego nimi słabiutkiego bohatera i uciec z bitwy. Śmierć tego bohatera usuwa kościane przeszkody i garnizon przestaje pełnić swoja funkcję, można przechodzić obok niego.
Ocena: 5 (bardzo dobra)
Mapa bardziej pod bohaterów niż pod armie zwłaszcza że czerwony gracz którym grałem ma dosyć blisko z 30 skrzyń, chyba że pod meduzy się gra.
Niby jest jakaś tam fabuła ale nie jest znacząca. Podczas mojej rozgrywki nie było jakiś błędów ale można doczepić się do rybaka, po jego śmierci nie było żadnej wiadomości u zleceniodawcy dopiero gdy poszło się do kopalni to była kwestia.
Tak samo widać że mapa była robiona na angielskiej wersji edytora ponieważ 0 znaków polskich. Rzecz która mi się nie podobała to że po pokonaniu wrogów musiałem pokonać na koniec jednego neutralnego bohatera mimo że na takich mapach raczej powinno chodzić o pokonanie graczy. Dodatkowo podczas mojej rozgrywki jak chodziłem główną armią nie korzystałem z teleportów ponieważ wszystko mi się zlewało cóż dżungla to wszystko zielone.
Autora można pochwalić za miarę ciekawe zadania i za to że komputer coś tu robi czyli nie siedzi bezczynnie w zamku.
ogólnie dałbym 4.5 ale się nie da to niech będzie 5

Zaloguj się aby skomentować mapę!