Wojna na morzu
Standard
Wbrew początkowemu zdarzeniu na naszych wyspach znajdują się zasoby i to nie tylko ruda i drewno ale i złoto, oraz dwa inne źródła zasobów - różne dla różnych graczy. Do wypraw na morze skłonić więc może brak surowców, czy chęć podboju, a ułatwi posiadanie Czapki Marynarza. Na mapie znajduje się nieco chat misji, wyroczni, siedlisk - ogólnie nie jest nudno, ale trudno nie mieć wrażenia, że mapę należałoby doszlifować.
Wynika to z faktu, że nie da się dostać do komputera, który jest na tyle słaby, że nie raczył dopłynąć do brzegu wyspy, na której nie ma stoczni, z której mógłby skorzystać gracz zielony, aby dostać się do czerwonego, niebieskiego i pomarańczowego. Może dałoby się, gdyby znać czar przywołania okrętu, ale niestety nie ukazał się w żadnej z dwóch akademii ani w jedynym rezerwacie. Ewentualnie może być w niezdobytej do tej pory przeze mnie świetnie chronionej akademii, ale chyba nie chce mi się tego sprawdzać, bo i tak mnóstwo czasu straciłem, grając w ten scenariusz.
Udało mi się dotrzeć jedynie do pomarańczowego w czasie niepełnych 6 miesięcy!
Najciekawsze zaś chyba jest to, że istnieje stocznia pozwalająca na dopłynięcie akurat do zielonego gracza.
Wszystko mogło by być ok, na 4, gdyby uprzedzić, że gra tylko dla graczy żywych, albo możliwa na jakimś najwyższym poziomie (być może wtedy SI ruszyłaby się z własnego zaścianka, bardzo możliwe jednak, że nie zrobiłbym tego ja).
Zaloguj się aby skomentować mapę!