Black Alliance
Standardowo - każdy z graczy ma swój kawałek lądu, podstawowe kopalnie i zasoby. Po ogarnięciu tego co się dzieje koło nas, do stoczni i wypływamy na szerokie wody spuścić łomot pozostałym graczom. Niestety odblokowane wszystkie czary, co trochę psuje radość, ale jeśli komuś nie przeszkadza kolejna mapa typu "rozbuduj, zbierz armię, a potem walcz i podbijaj co masz naokoło", to gra się całkiem przyjemnie.
Mapa jest zdecydowanie za prosta (chociaż nasz sojusznik nie siedzi w miejscu i aktywnie pomaga, a przeciwnicy potrafią zebrać całkiem pokaźną armię i artefakty (nawet ze dwa razy musiałem salwować się ucieczką, bo komp miał przewagę)). Poza tym w gildii możemy trafić na start przyzwanie okrętu, czyli można ominąć strażnika przy stoczni i wypłynąwszy przed kompem na wody, zebrać zasoby i artefakty od rozbitków. Poza tym mapa kończy się praktycznie w momencie kiedy dostaniemy tp/fly/dd. Wtedy to już tylko dowolnie skaczemy po mapie i robimy co chcemy.
Dobra mapa do pogrania, ale raczej nie dla ambitniejszych graczy.
Zaloguj się aby skomentować mapę!