Ostateczne rozwiązanie

Autor
Mathew19951
Rozmiar
XL (144x144)
Poziom trudności
Normalny
Język
Polski
Fabuła
Tak
Podziemia
Tak
Woda
Brak/nieznacząca
Liczba graczy ludzkich
2
Liczba graczy komputerowych
3
Warunek zwycięstwa
Pokonanie wszystkich wrogów
Warunek porażki
Utrata wszystkich bohaterów i zamków
Średnia ocena
5 (1 ocena)
Liczba pobrań
5 981
Wyświetleń
5 792

Zaczęło się. Heretycy z inkwizycji świętego półksiężyca zdecydowali się na inwazję, by raz na zawsze położyć kres egzystencji magicznych stworzeń w tych lasach. Graniczne wioski nieumarłych stoją w ogniu, zaś nieliczni ocaleli uciekinierzy mówią o maszerujących w dużej sile wojskach zjednoczonego sojuszu książąt. Wygląda na to, że nieprzywykli do walki nieumarli będą musieli chwycić za broń... Przeciwnik przeważa jednak zarówno w liczbie jak i uzbrojeniu. Na domiar złego nie wszyscy nieumarli pragną współpracy - należy jak najszybciej spacyfikować rywali i zjednoczyć nację dyplomacją lub mieczem.

Ocena: 5 (bardzo dobra)
Kilka miesięcy temu, gdy pierwszy raz podszedłem do scenariusza, wydawał mi się on dosyć trudny. Barbarzyńcy i siły inkwizycji wzięli mnie w kleszcze na dwa fronty i poniosłem porażkę. Tym razem jednak udało mi się go ukończyć.
Moją oceną będzie 5 - scenariusz uważam za bardzo dobry, wyróżniający się na tle większości map z Krypty. Mamy niewielki zarys fabularny, chociaż do końca nie wiedziałem, dlaczego nekromanci są tą dobrą stroną, a księstwa ludzi tą złą. Oczami wyobraźni mogę jednak zobaczyć pokojowo nastawionych arcyliszów i zombiaków, którzy zajmują się uprawą ogródka z różami, zamiast palić wioski żywych i szukać świeżego mięsa.
Podczas rozgrywki przyjdzie nam zajmować się jednocześnie kilkoma miastami, chociaż nie wszystkie można w pełni rozbudować. Siły nieprzyjaciela będą powoli wlewać się na nasze terytoria ze wszystkich stron i obrona granic stanowić będzie nie lada wyzwanie. Wróg od początku posiada przewagę, a ścieżki prowadzące do terytorium ludzi są zabezpieczone przez zasadzki inkwizycji, zatem w pierwszej części rozgrywki pozostaje nam defensywa. Przyjemny był moment, gdy wreszcie można było przejść do ofensywy i uderzyć na ziemie inkwizytorów, którzy przez całą grę uprzykrzali nam życie.

Niestety w scenariuszu znajdują się również błędy:
- z jednego, południowego garnizonu gracz fioletowy może wyciągnąć pokaźne siły, które dają przewagę w początkowej fazie rozgrywki;
- po wydarzeniu, w którym wybudowane jest mauzoleum w jednym z miast (gracz fioletowy), następuje nieskończone powtarzanie się tego wydarzenia, co powoduje irytujący spam;

Warto wspomnieć, że odblokowane są wszystkie czary i miejski portal wygrał mi grę. Niektóre stworzenia niczego nie pilnują i można je ominąć, ale chyba taki był zamysł twórcy?
Mimo wszystko bawiłem się dobrze i polecam.

Zaloguj się aby skomentować mapę!