Nowa wojna światów (by lbyczy)
Graczami dostępnymi ludziom są ci reprezentujący Bastion, Fortecę, Twierdzę i Cytadelę. Ich wrogowie reprezentują Lochy i Nekropolię. Bohaterowie startowi są niestandardowi, wszyscy jednak zaczynają z mądrością i magią ziemi. Początkowa strefa zawiera najważniejsze surowce i kilka obiektów, przedmiotów. Scenariusz jest silnie strefowy, co nie tylko podkreśla widok minimapy, ale i fakt, że na granicy każdej z nich są strażnicy, często w garnizonach. Jedna ze stref zawiera dodatkowe miasto. Ostatnia z nich to wejście do podziemi, gdzie czają się sterowani przez SI wrogowie. Nie są w sojuszu, ale mają więcej miast do dyspozycji. Mapa rozbudowaną posiada fabułę w postaci zdarzeń, tabliczek i plotek. Zdarzenia sięgają bardzo daleko w czasie, cały czas towarzysząc graczowi.
- 27,94 da się obejść strażnika koło bastionu
- 22,94 da się ominąć strażnika wymagającego 27 levelu
- 81,9 kamień wiedzy koło twierdzy, da się do niego dojść bez brania uczonego, a u reszty trzeba wziąć uczonego (tak jeszcze mi się skojarzyło)
- w strefie początkowej 'pierwszej bramy' strzeże mrowie rozbójników (gdzie u zielonego mają nastawienie agresywne, a u pozostałych "tylko" wrogie), tymczasem w dalszej części spotykamy co najwyżej mnóstwo neutrali (no to chyba powinno być na odwrót i siła wrogów powinna rosnąć, a nie maleć)
- długa ta mapa, nawet z logistyką...
- AI jest nudny
- tp dla wszystkich z chatek/uczonych (to na plus), ale w takim razie blokujmy tp w miastach zwłaszcza dla graczy (to na minus)
- raczej kwadratowa, symetryczna, mało nieprzewidywalna
- Tazar z mądrością i m.ziemi ale bez płatnerstwa (buuuu!!!!)
Dało się zagrać... i tyle w sumie ;) ocena naciągnięta nieco na plus, za ilość pracy i balans w pozycjach startowych.
Zaloguj się aby skomentować mapę!