Twierdza
Jest to specyficzny typ areny, bowiem o ile standardowo to my ruszamy przeciwko naszemu wrogowi to w tym wypadku naszym celem jest obrona jedynego zamku na mapie. Szóstka wrogów zaczyna z armiami o połowę mniejszymi od naszej - ale ich jest sześciu, a my tylko jedni. Na początek warto wejść na dwa pola po bokach bohatera startowego - zyskujemy bonus do doświadczenia i współczynników, potem możemy pokręcić się po okolicy ale tak by wrócić do naszej siedziby. Jest tam wybudowany zamek, ale stworów nie da się rekrutować - jedyne co można wybudować to gildia magii wyższego poziomu.
imo można z tego pomysłu na mapę wycisnąć o wiele więcej. po pierwsze, skoro to "specyficzny typ areny" to gracz powinien dostać możliwość wyboru w kwestii na przyklad premii poczatkowej - bo w tej obecnej formie te premie z expem i statami są adekwatne dla poziomu "bardzo łatwego"? trudnosc walk bedzie tez zalezec od wyboru bohatera poczatkowego - w bastionie mamy OP Mephale, a w cytce Tazara. Dla balansu powinno się ich wywalić. Z graniem magami jest ten problem, że po otrzymaniu expa i statów z premii nie ma gdzie odnowić many, bo kompy już 1-szego dnia atakują.. No i te zmodyfikowane umiejętności - po co nam odkrywanie i balistyka? Nadają się tylko do .. niczego.
Poza tym, ilość wojsk gracza powinna ulec zmniejszeniu - takie 8 złotych smoków zjadają jednostki bota na prawie hita. tak jak katapultę. Elfy robią sieczkę z wrogów, nieporównywalną z jaszczuroludami na wystanie. Tak, zagrałem oba miastami i bastionem nie ponosiłem w walkach prawie żadnych strat, gra się nim znacznie łatwiej.
Dla większego urozmaicenia gry, każdy z graczy powinien dostawać kilka losowych artefaktów. Każda taka walka okraszona stratami przynosiłaby jednak jakieś korzyści poza samym expem.
A dlatego, że każda walka opiera się tylko na stłuczeniu wrogich lataczów i strzelaków(a potem czekaniu aż reszta zostanie wystrzelana przez wieżyczki), przydałoby się pomyśleć o jakimś rozbudowaniu strategii walki dla botów. Jakieś zaklęcia trzęsienia ziemi, teleportacji, może byłyby przesadą(bo są ciekawsze zaklęcia dla bota), ale warto zwrócić uwagę na fakt, że wrogie jednostki walczące wręcz boją się wchodzić na fose i wolą czekać aż otworzy się brama(i nie doczekują się). Więc może niech każdy bot posiada jakiś poziom balistyki? Szkoda, że to nie hota, bo taka armata we wrogich armiach bardzo by pomogła.
Mapy na razie nie ocenię w ilościach gwiazdeczek, bo jest potencjał na więcej. Pozostaje mieć nadzieję, że to nie jest jeden z tych smutnych przypadków, gdy ktoś wrzuca mapę i odchodzi na zawsze, pozwala żyć mapie własnym życiem z ułomnościami. Czy jest na sali lekarz?
Zaloguj się aby skomentować mapę!