The Legends I

Szczegóły

Autor
Huntka
Rozmiar
XL (144x144)
Poziom trudności
Trudny
Język
Polski
Woda
Wielki Kontynent
Fabuła
Tak
Warunki wygranej
pokonanie bohatera
Warunki przegranej
strata bohatera
Graczy ludzcy
1
Gracze komputerowi
4
Wyświetlono szczegóły
299 razy
Pobrano
168 razy
Średnia ocena
6.0000000000000000

Starannie wykonana ogromna mapa opowiadająca o wyprawie wojowniczki Shavany na zakazany kontynent. Rozpoczynamy z fabularnym wprowadzeniem na południowej wyspie. Naszym celem jest pokonanie czarnoksiężnika Zyntha mającego wsparcie smoków. Nie mamy możności wynajmy bohaterów, gdyż rozwój miast jest mocno ograniczony, toteż musimy dobrze rozwinąć naszą główną bohaterkę, której strata oznacza porażkę, oraz bohaterów z więzień. Aby znaleźć hasła do bram trzeba się porządnie porozglądać po mapie i pokonać wielu przeciwników. Sprawę mocno utrudniają sojusznicy Czarnoksiężnika, którzy pojawiają się za pomocą portali i których wsparcia nie sposób łatwo odciąć, gdyż portal dwukierunkowy broniony przez smoki jest w zasadzie portalem jednokierunkowym. Mapa jest wymagająca i czasochłonna, należy dobrze przemyśleć każdy ruch.

Komentarze

2017-03-18 00:22:00
Ocena: 6
Recenzja

Każda mapa Huntki to małe arcydzieło. Prawdziwa sztuka, sycąca duszę i zmysły. Nie inaczej jest z mapą The Legends, pierwszą częścią kampanii o tej samej nazwie. Tu każdy najmniejszy kąt został stworzony z godnym podziwu pietyzmem. Nie można się oderwać od gry, ba, zapomina się o całym świecie, odkrywając kolejne, coraz to piękniejsze krainy. Mapa jest tym niezwyklejsza, że nie możemy w niej wynajmować bohaterów, a nasze miasta aż po kres gry pozostają wioskami o różnym stopniu rozbudowania, z dostępnymi odmiennymi siedliskami. Nie spotkałem się jeszcze z tego typu rozwiązaniem, ale muszę powiedzieć, że naprawdę interesująco modyfikuje rozgrywkę, szczególnie gdy nasi przeciwnicy nie mają takich utrudnień. Bez dyplomacji ani rusz. Nie będę też sarkał na jednostronne portale. Są rozsądnie rozmieszczone na mapie, a że specyfika rozgrywki i tak zmusza nas nieustannie do oddawania zamków, śmiało pozwalałem je plądrować wypadającym z monolitów wrogom, dbając o utrzymanie jedynie tych, do których napływały najsilniejsze jednostki. Grę urozmaicił też fakt, że nie miałem jak pozbyć się przeklętych artefaktów i jedynym rozwiązaniem stało się odwiedzenie alchemika ( a nie zaatakowanie watachy wrógów bohaterem na 1 poziomie, tak jak to zwykłem czynić ;) ) Na duży plus muszę zaliczyć również to, że tym razem wrogowie zaniechali popełniania masowego samobójstwa i nie odnotowałem heroicznych prób zwyciężenia legiona czarnych smoków ;) Jedynym niedostatkiem jest na tej mapie brak fabuły, nie zmienia to jednak mojej końcowej oceny, która wynosi 6.

Rozmyślania po ukończeniu mapy: Muszę powiedzieć, że wkrótce po napisaniu powyższych słów czekał mnie pewien mały zawód. Otóż liczyłem, że hen, za Pustynną Otchłanią odnajdę siedliszcze, w którym przychodzą na świat monstra, które potem moi wrogowie sprowadzają przez portale. Niestety, jak się okazało, stolice moich wrogów były nieosiągalne, odcięte od reszty mapy szerokim łańcuchem górskim. Autor(ka) nie zamieścił nigdzie informacji o tym fakcie, dlatego na próżno zmarnowałem 2 godziny, za wszelką cenę próbując odnaleźć przejście, by wpaść do ich królestwa i ukrócić napływ potworów. Krainę zalewały kolejne hordy potworów, moja bohaterka słabła, a przejścia ani widu ani słychu... Być może dla innych nie będzie to mankamentem, ja jednak nie lubię, kiedy wróg pozostaje poza moim zasięgiem i kończę grę nie ubiwszy wszystkiego co się rusza :P Kolejna rzecz to nieco irytujący zmartwychwstający bohaterowie, których mordowałem po kilkanaście razy. Ponieważ na mapie nie ma zamków, nie mogłem ich wykupić by położyć temu kres. Na usta cisnęły się słowa Żniwiarza: "Czy ja już was kiedyś nie zabiłem"? ;P

Nie zmienia to jednak mojej oceny, która nadal wynosi 6

Znalezione bugi: nie można podnieść złota na polu 72:122 ani przejść z pola 84:128 na pole 85:129. Co więcej, nie byłem w stanie zająć kopalni 122:73.

Mój rezultat (poziom impossible): 172 dni
Wynik: 188
Odnalazłem najznamienitszy artefakt! I to przy pierwszej próbie odkopania go :)
Bohaterka przed walką z Zanthem (33 poziom):
https://s5.postimg.org/gdr8v1fnb/Bez_tytu_u.png

2017-03-25 21:16:25
Ocena: 6

Podtrzymuję ocenę poprzednika. Granie w ten scenariusz to prawdziwa esencja przyjemności. Należy jednak pamiętać, że im dłużej zwiedzamy mapkę tym trudniejsze stają się smoki pilnujące wrót i po dłuższym czasie możemy mieć problemy z zebraniem odpowiednio silnej armii do ukończenia przygody.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodać komentarz. To potrwa tylko chwilę.