Chessboard
Winds of War
Mapa o wyglądzie klasycznej szachownicy. Tworzyłem ją bardziej z myślą o multiplayerze, bo w H4 grywam ze znajomymi, ale myślę, że z komputerem też powinno się dobrze grać. Właśnie ze względu na multiplayer nie skupiałem się tak bardzo na efektach wizualnych mapy czy tworzeniu questów, a na tym żeby każdy z graczy miał mniej więcej równe szanse i żeby teren był ciekawy.
Zagrasz partyjkę? ;)
Na plus to co wcześniej, np. idealnie wyważona ekonomia, nie za mało nie za dużo artefaktów do zdobycia, siły neutralnych oddziałów stanowiące duże wyzwanie na wyższych poziomach trudności, szkoda że zbyt duże dla graczy komputerowych.
Napisałem wcześniej że trzeba wybrać stronnictwo pozwalające na rekrutację zwiadowcy w mieście. Mój błąd, zamiast ,,trzeba” powinno być ,,wskazane jest”. Ja grałem niebieskimi i tawerna znajdowała się poza początkowym zasięgiem widzenia. Ktoś kto nie zaczyna gry od obejrzenia mapy w edytorze mógłby trafić na nią dość późno. Także pilnujące obiektu stwory drugiego poziomu mogą być początkowo za mocne np. balisty. Zatem nie krytykuje że jest jak jest lecz w moim subiektywnym odczuciu lepiej mieć zwiadowcę od razu i niech się szkoli od pierwszych potyczek.
Fabuła i misje nie są konieczne lecz to elementy które mogą nadać grze świeżości. Ograniczając się w tworzeniu mapy do pomalowania terenu i ułożeniu na nim obiektów trudno stworzyć coś oryginalnego. Świadomość, że podczas eksploracji mam szansę natrafić na coś więcej niż kolejny randomowy przeciwnik, następny skarb lub obiekt do zajęcia, pozytywnie nastraja do gry.
Mapa w single player jest dobra dla tych którzy lubią sobie spokojnie grać nie niepokojeni przez wrogów. Po przemyśleniu moje słowa o zmarnowanym czasie uznaję za zbyt mocne. Za pierwszym i drugim razem grało się przyjemnie lecz bez spodziewanej po ukończeniu satysfakcji. Nie mogło jej być skoro triumfowałem nad tak lichymi przeciwnikami. Podtrzymuję ocenę 4/10.
Z mojej perspektywy jednak nie ze wszystkim się zgodzę.
Rozegrałem tą mapkę jako 'single player vs com.' na Czempionie' - gdy zabrałem się za walkę z komputerem to zielony i niebieski mieli po 2 miasta i pomarańczowy jedno. Trzeba przyznać, że nie jest to imponujący wynik, więc chyba faktycznie mapa nieco graczy komputerowych na tym poziomie przerasta, bo i ich armie nie były zbyt silne.
Drugi raz rozegrałem na 3 poziomie (zaawansowanym) i tym razem było podobnie - czerwony i niebieski po 2 miasta, zielony jedno. Jednak co ciekawe - niebieski zgromadził armię podobną mojej, a siła czerwonego w pewnym momencie była prawie 3 krotnie większa od mojej, więc niewątpliwie komputer lepiej radzi sobie na nieco słabszym poziomie gdzie jednostki nie są aż tak liczebne. Dziwi mnie więc opinia Krzysztofa Sz który pisze, że komputer nie jest w stanie wybudować nawet stworów 4 poziomu, bo u mnie zarówno przy 3 i przy 5 poziomie trudności sobie z tym poradził (jak wspomniałem znacznie lepiej mu poszło na 3). Tak patrząc po rozgrywce (tej na zaawansowanym) to mógłbym mieć małe wyzwanie walcząc z komputerem, jednak po tym jak czerwony i niebieski mieli już dwa miasta to dopadła ich jakaś dziwna niemoc. Nie ruszali na kolejne, kręcili się tylko po swojej okolicy, zwiedzali wodę, ale to już chyba nie kwestia mapy tylko SI.
Obaj napisaliście o wspomaganiu graczy komputerowych surowcami albo stworami - uważam, że to jest ryzykowny temat. Lekkie przegięcie w którąś stronę może spowodować, że ktoś kto nie jest jakimś maniakiem serii Heroes nie będzie miał nawet po co podchodzić do takiej mapy. Nie wiem jak zachowałby się komputer w tym scenariuszu zaawansowanym, ale gdyby jeszcze dodatkowo wspomagany z jeszcze większą armią ruszył na mnie to nie wiem czy dałbym radę, a jestem pewien, że niektórzy z moich znajomych z którymi czasami grywam na pewno by nie dali. Scenariusz do łatwych nie należy, jest sporo mocnych stworów, dużo losowości, trzeba umiejętnie gospodarować ekonomią, tak jak wspomnieliście - nie ma wartościowych rzeczy za darmo. Jak komuś będzie mało to zawsze może sobie odpalić edytor i przed rozpoczęciem gry dorzucić jakieś utrudnienie.
Jeszcze słowo o ekonomii - na pewno nie ma tutaj takiej sytuacji, że w zasobach będą zalegały setki tysięcy złota, trzeba pokombinować, a na Czempionie jest na początku ciężko wystartować, ale da się, jest to możliwe - sprawdziłem ;) Tak więc po raz kolejny mnie zaskoczyło, że obaj napisaliście, że w środek mapy nie ma się co pchać - jest po co, choćby po to aby urwać jakieś surowce więcej. A co do tego, że na środku jest za trudno to trochę nie rozumiem, bo mapa jest zbudowana tak, że im dalej od startowego miasta tym mocniejsze stwory na przejściach. 2 lvl pierwsze sektory, 3lvl już nieco oddalone, 4 lvl otwierające przejścia pomiędzy graczami.
Krzysztof Sz napisał również, że trzeba wybrać stronnictwo pozwalające na posiadanie zwiadowcy - nie zgadzam się z tym, bo karczmy są już w kolejnym polu szachownicy od startowego miasta, więc dostęp do dowolnych bohaterów jest możliwy.
Co do wody to w moim zamyśle miało być tak jak napisał Hardack, że ma ona dawać możliwość ataku z zaskoczenia, skorzystania z kilku obiektów do których inni mają utrudniony dostęp i pozbierania sobie tych szczątków. Ten element zaskoczenia to duży bonus, więc nie nadawałem wodzie jeszcze większej rangi. W końcu gra powinna się toczyć na szachownicy a nie na jej obrzeżach. ;)
Co do fabuły i braku misji przyznaję Wam rację i jeśli zrobię kolejną mapkę to dodam również te elementy. Po prostu ja do nich nie przywiązuję nigdy uwagi, więc uznałem je za zbędne ;) Jeśli jednak jest zapotrzebowanie na historię czy jakieś zabawy z misjami to postaram się mu sprostać.
Mam nadzieję, że mimo jakichś niedociągnięć ta mapka sprawi innym przyjemność z gry. :) Dzięki za pobrania i każdą opinię - dobrą czy złą, choć zwłaszcza za te dobre :D
Sam pomysł na mapę jest ciekawy a wykonanie jej stoi na w miarę dobrym poziomie, obiektów interaktywnych jak i ozdób jest dość dużo. Wydaje mi się że początkowe 4 kwadraty szachownicy powinny być łatwiej dostępne dla każdego z graczy (potwory broniące przejść są losowe - ja wylosowałem źle zarówno te broniące dostępu do następnych pół szachownicy jak i do stoczni oraz drzewa wiedzy ). W początkowych fazach rozgrywki brakuje kopalń i surowców co można uznać za dodatkową trudność. Ze względu na kolorystykę mapy tereny po których przyjdzie nam się poruszać sprawią nam niemałą trudność - śnieg i teren wulkaniczny skutecznie spowalniają eksploracje więc znalezienie odpowiednich butów znacznie uprości nam grę. Środek mapy oglądałem tylko w edytorze, gdyż nie miałem po co iść w tym kierunku podczas gry - z żywym graczem też chyba nie ma za bardzo po co tam iść ... za duże ryzyko strat a bonusy znajdujące się na środkowych polach nie powalają. W tej kwestii mapka przypomina mi nieco mapę pod tytułem "Próba Władzy" gdzie starannie wykonany środek mapy jest w zasadzie niepotrzebny jeżeli gra się przeciwko AI i niezwykle ryzykowny do eksploracji jeżeli gralibyśmy z żywymi przeciwnikami. Możliwość opłynięcia mapy po odwiedzeniu kluczników wydaję się ciekawą alternatywą i dobrą sposobnością do zaskoczenia swoich wrogów choć istot morskich jest dużo i mają nieograniczone pola zasięgu obchodu.
Ciekawostką są nazwy miast na mapie - każda nazwa to Imię i Nazwisko znanego szachisty.
Brak jakiejkolwiek fabuły to lenistwo - kilka linijek tekstu na początku i tyle - jakiś zarys, ogólniki i już na mapce pod multi wystarczy ale ważne żeby było coś, po pierwszych paru dniach gdzie wrzucimy 2 może 3 teksty gramy już normalny scenariusz. A brak qestów to lenistwo lub obawa przed tym że coś się źle oskryptuję bo wymyślić qesta który nie psuje balansu a wprowadza smaczek do gry multi można w 2 minuty - np. ustawiamy na środku szachownicy siedlisko którego nie ma w żadnych mieście (mogą być złe czarownice) następnie przy każdym startowym mieście chatkę z jakąś historyjką i za każdą złą czarownice którą dostarczymy dostajemy expa stałe plusy do ataku lub/i obrony lub nawet jeden losowy artefakt z wybranej puli według uznania - każdy z graczy ma po co iść w środek mapy i musi liczyć się z tym że inni też będą chcieli uzyskać bonusy co powinno urozmaicić rozgrywkę. Wszystko jest do zrobienie :) .
Podsumowując - mapkę oceniam na solidne 4, jest grywalna i widać że autor starał się zachować równowagę dla wszystkich graczy, nie zawiera poważnych błędów a na multi może okazać się bardzo dobra. Jeżeli ktoś chce zagrać w tą mapę solo to trudno dostosować poziom trudności tak żeby kolorowi coś pograli a neutrale nie były jedynymi przeciwnikami.
Zaloguj się aby skomentować mapę!